<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7981443</id><updated>2011-04-21T17:42:19.341-07:00</updated><title type='text'>salut</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lolitka14.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7981443/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolitka14.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>lolitka14</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18092531132774808374</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>1</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7981443.post-109274642520522533</id><published>2004-08-17T05:40:00.000-07:00</published><updated>2004-08-17T05:40:25.206-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;"Życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne."&lt;br /&gt; William Szekspir&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Moja ciocia, jadąc autobusem, przeprowadza rozmowę ze swoim 4 letnim synkiem:&lt;br /&gt;-Mamusiu, a ta pani jest w ciąży, prawda?&lt;br /&gt;-Tak Dareczku -A ty też byłaś w ciąży??&lt;br /&gt;-Tak synku, ja też byłam w ciąży.&lt;br /&gt;-A jak to zrobiłaś, że byłaś w ciąży?&lt;br /&gt;-Tatuś włożył mi nasionko.&lt;br /&gt;-A którędy tatuś ci włożył to nasionko??”&lt;br /&gt; Z forum `Dziecko`, portalu Gazety Wyborczej. Historia z życia wzięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... zapisek ten, z gatunku osobistych, powstaje dzięki współpracy Martini rosso, które stara się rozluźnić autorkę owego tekstu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejsce:           namacalne&lt;br /&gt;Bohaterowie: zaangażowani&lt;br /&gt;Opis sytuacji: z ostatniej chwili&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. maja:&lt;br /&gt;        Kiedy brat ( 25 l.) dowiedział się od A., że zostanie ojcem, zapadło milczenie. Jest z A. kilka lat, ale to nie miało być tak. Za wcześnie, niezaplanowane, bez zabezpieczenia finansowego. Mieli wyjechać, zdobyć pieniądze na wykończenie ich przyszłego domu, na życie. Dopiero później miało pojawić się dziecko.&lt;br /&gt;- To będziemy musieli się pobrać. A zostaniesz moją żoną?&lt;br /&gt;        Pierwsza o wnuku dowiedziała się nasza mama , która wracała z pracy do domu obładowana zakupami:&lt;br /&gt;- Będę babcią? E tam, ja już od dawna byłam na to przygotowana.&lt;br /&gt;Druga osobą była mama A., która również dowiedziała się w powrocie z pracy do domu:&lt;br /&gt;-... muszę się przejść...&lt;br /&gt;Dowiedziałam się jako trzecia wieczorem, kiedy mama wyjechała po mnie samochodem na dworzec PKP:&lt;br /&gt;- A teraz mam dla ciebie ostatnią wiadomość. A. jest w ciąży.&lt;br /&gt;- Serio-serio?&lt;br /&gt;- Serio-serio.&lt;br /&gt;Tata A. został powiadomiony dopiero kilka dni później. Obawiano się o jego zdrowie z powodu stanu przedzawałowego. Jego reakcja była natychmiastowa: budowa domka na drzewie.&lt;br /&gt;Mój tata, żyjący w dwóch państwach, dowiedział się o wnuku dzień później, od swojej żony podczas rozmowy telefonicznej:&lt;br /&gt;- Będziesz dziadkiem.&lt;br /&gt;- A u którego z dzieci?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. sierpnia:&lt;br /&gt;        Trzy miesiące później. Za sześć dni ślub, a ja się czuje, jakbym to ja wychodziła za mąż. W domu trwają intensywne manewry przedślubne, zarówno związane z samą uroczystością jak i z przemeblowaniem części domu. I te właśnie przemeblowania są dla mnie najbardziej namacalna zmianą, która nas czeka. W najbliższym czasie dołączy do nas A. i jej kopiący w brzuchu junior.&lt;br /&gt;- Będę miał syna, czuję to. Tylko jakie mu wybrać imię...?&lt;br /&gt;To nic, że ostatnio na zdjęciu z badania USG porównał swoje dziecko do kosmity w stanie nieważkości.. Wydaje mi sie, że sam brat miewa teraz takie chwile, kiedy czuje się jak kosmita przemierzający nieznaną przestrzeń. Ale dzielny z niego rycerzyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...zapisek ten, z gatunku osobistych, powstał dzięki współpracy Martini rosso, które starało się rozluźnić autorkę owego tekstu.&lt;br /&gt;Jak dotychczas bezskutecznie.&lt;br /&gt;Autorka owego z trudem napisanego tekstu kontynuuje rozluźnianie:)&lt;br /&gt;Ojej, co teraz będzie? Kabaretka (23:44)&lt;br /&gt;23 teraz Ty...&lt;br /&gt;02 sierpnia 2004&lt;br /&gt;Powrót&lt;br /&gt;(wiem, wiem, przedłużyłam sobie wakacje...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; "Gdyby grafomanię karano na równi z kradzieżą, podpaleniem, zgwałceniem, byłyby historie literatury o dziewięć tomów cieńsze."&lt;br /&gt;                                                                      Adolf Nowaczyński&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; (wdech)&lt;br /&gt;...trudno rozpocząć zdanie po tak długiej przerwie, po tak wielu dniach milczenia w sieci, a w rzeczywistości dniach wypełnionych nie tylko milczeniem, ale również słowami łączącymi się z obrazami, które teraz są tylko śladami w pamięci, ale mającymi ciąg dalszy, co sprawia, że kolejne dni nabierają odmiennego odcienia, czynności zdecydowanie wyraźniejszych barw, a czarne myśli blakną, nie mając powodu do ataku w chwilach wolności, której nieświadomie tak bardzo pragnęłam, a na własne życzenie ograniczałam pracą, nadmiarem obowiązków tak bardzo skrupulatnie planowanych w terminarzu, co dopiero teraz stało się wyraźne, że gdzieś po drodze włosy ujarzmiłam gładko w koński ogon, a ciężkie buciory pokryły się kurzem i schowały się w szafie na rzecz czegoś spokojniejszego, stonowanego i mniej kaleczącego wzrok innych i siebie, co teraz, po miesiącu wolności, której początkowo bałam się zaufać, odmieniło sytuacje, bo okazało się, że jeszcze mogę cieszyć się beztroską, chociaż w ciągu tych wakacyjnych miesięcy wolnych od pracy i nauki mogę ponownie odkryć niegrzeczną muzykę, zmierzwić włosy, założyć niechlujne ubranie i zapomnieć o przerywaniu snu wczesnym rankiem, mogę z namaszczeniem gotować wymyślne potrawy z orientalnymi przyprawami i oddawać się pieszczeniu samej siebie przyjemnościami zatopionymi w młodej miłości, która pojawiając się w najmniej oczekiwanym momencie zaskoczyła jej bohaterów, bo jak tu wyjaśnić jej obecność pomiędzy osobami, które wcześniej skakały sobie do oczu, ale kto się czubi, ten się tak dalej, ale zauważając, że to zdanie robi się nieznośnie długie i znowu wplatam romansowy watek, w dobrym tonie byłoby zamieścić oczekiwany znak interpunkcyjny; z żalem więc przerywam ów grafomański wyczyn na rzecz kropki, której i tak nie postawię, bo przecież to nie koniec...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;..uff&lt;br /&gt;(wdech)&lt;br /&gt;stęskniłam się :) Kabaretka (17:39)&lt;br /&gt;17 teraz Ty...&lt;br /&gt;27 czerwca 2004&lt;br /&gt;Ogłoszenie&lt;br /&gt; "Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na koniec tej sceny."&lt;br /&gt; Marek Twain "Przygody Tomka Sawyera"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kabaretka                                                                                                             dnia                                &lt;br /&gt;                                                            PODANIE&lt;br /&gt;              Śmiem udzielić sobie miesięcznego urlopu wypoczynkowego od Internetu i komputera. Swoją decyzje motywuję wakacjami, których nie miałam od dwóch lat, a w tym:&lt;br /&gt; - zaszyciem się z P. w bliżej nieokreślonym miejscu;&lt;br /&gt;- wyjazdem do Monachium tylko-dla-siebie, gdzie zrobię wielkie zakupy i odwiedzę wszelakie miejsca kultury;&lt;br /&gt; - przygotowaniem do ślubu mojego jedynego i ukochanego brata ( który w przyszłym roku zostanie tatą- ale cii, to tajemnica);&lt;br /&gt;- czytaniem książek/ rysowaniem/ nadrabianiem zaległości filmowych, kulturalnych, muzycznych;&lt;br /&gt;- reaktywacją życia towarzyskiego;&lt;br /&gt;- nauką życia na luzie;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;         Jednocześnie zastrzegam sobie prawo do przerwania urlopu na rzecz ewentualnego zrelacjonowania wydarzeń niezwykłej wagi, powagi, rozwagi, uwagi, przewagi, i innych wag.        &lt;br /&gt;        Wszelakie sprawy natury różnorakiej proszę kierować pod stosownym adresem.&lt;br /&gt;Zwracam się również ze skromną prośbą o udzielenie miesięcznego urlopu od odwiedzin sąsiedzkich. W zamian za to zapraszam tych, którzy zabłądzą w moje okolice, na winogrono.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy będę tęsknić? A Wy zatęsknicie?:)&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7981443-109274642520522533?l=lolitka14.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolitka14.blogspot.com/feeds/109274642520522533/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7981443&amp;postID=109274642520522533' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7981443/posts/default/109274642520522533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7981443/posts/default/109274642520522533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolitka14.blogspot.com/2004/08/ycie-nie-jest-ani-lepsze-ani-gorsze-od.html' title=''/><author><name>lolitka14</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18092531132774808374</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry></feed>
